Nietykalność

Duchowość nie ogranicza się do tego, aby coś wiedzieć, nawet, jeśli jest to własna, wewnętrzna wiedza, którą pojęliśmy intuicyjnie. Wiadomo, o co chodzi w życiu; wiadomo, jak powstał Wszechświat i dlaczego wszystko jest takie, jakie jest. To wszystko razem o niczym nie świadczy. Nawet, jeśli byśmy to rzeczywiście wiedzieli, – co naturalnie nie ma miejsca – nie miałoby to większego znaczenia w porównaniu z małym, ale za to realnym przebudzeniem, które się pojawia po tym, jak przyjęliśmy ból i wybudziliśmy się z hipnozy jakiegoś lęku lub przekonania.

Całe życie myśleliśmy, że bycie odrzuconym jest czymś, czego w żadnym wypadku nie można przeżyć. Stąd też robiliśmy wszystko, aby tego uniknąć lub nie dopuszczać do siebie, jeśli już jednak się wydarzyło. I nagle dopuściliśmy ten ból, który wywołuje obawy i mówimy: „Aha, a więc takie to jest w odczuciu. Przed tym więc cały czas uciekałem”. Gdy to robimy, wznosimy się rzeczywiście na wyższy poziom. Odkrywamy swoją NIETYKALNOŚĆ. Poczuliśmy ból i ciągle jesteśmy jeszcze tutaj – ciągle cali i zdrowi, a właściwie nawet bardziej cali i zdrowi i obecni, niż przedtem. To nie jest to samo, co uciekanie na wyższe poziomy, aby nie czuć bólu. Wtedy na samym końcu znajduje się rozdarcie i nieświadomość, a nie oświecenie. Moment, w którym otwierają się drzwi do serca i wpuszczane jest uprzednio odrzucone uczucie, jest zarazem przejściem do wyższych, duchowym poziomów. Wiele osób doświadcza tego, że nagle wiedzą intuicyjnie, jaki sens ma ich problem i jak mogą go rozwiązać.

Safi Nidiaye, Otwórz serce zamiast łamać sobie głowę, Hartigramma, Warszawa, 2014